środa, 8 kwietnia 2015

"Fräulein France" Romain Sardou



















Francuski szyk. Kawa kupiona na rogu ulicy w małej kawiarence, mięciutkie makaroniki i chrupiące croissanty. Zwiewna sukienka, buty na delikatnym obcasie, berecik lub kapelusz na głowie. Wyrazisty makijaż i nieśmiały uśmiech. A w tle wieża Eiffla... i hitlerowskie flagi.

piątek, 3 kwietnia 2015

"Coś do ocalenia" Cora Carmack

















Mimo tylu pięknych, pełnych patosu ksiąg na półkach, które można zaliczyć do tych ambitnych lektur, sprawiających, że jestem taka ynteligenta, ja często sięgam po szmatławce z gatunku New Adult. Gorąco wierzę, że kiedyś, kiedy już będę wyższą bułkową i nie stać mnie będzie na drewno do kominka, te książki doskonale się sprawdzą jako podpałka. Ale na razie jestem młoda, piękna i beztroska. Czytająca lektury z gatunku New Adult.

wtorek, 31 marca 2015

Jak był marzec?















Jakkolwiek strasznie by to nie brzmiało, jedna czwarta roku już za nami. Czas mija szybciutko, co z jednej strony mnie przeraża, z drugiej cieszy - w końcu już niedługo wakacje! Marzec był dla mnie bardzo dobrym miesiącem - zarówno w życiu prywatnym, jak i działalności blogowej. Żeby dobrze zacząć kwiecień, czas podsumować marzec. Zapraszam!

niedziela, 29 marca 2015

PRZEDPREMIEROWO: "Girl online" Zoe Sugg
















Dość krytycznie podchodzę do książek pisanych przez blogerki lub vlogerki. Nie rozumiem, jak dla kogoś może być największym dylematem w co się ubrać albo który lakier do paznokci wybrać - czy ten odcień czerwieni bardziej zachodzący w róż, czy może tą czerwień przemieszaną z pomarańczowym. Z całym szacunkiem, ale jeszcze bardziej dziwię się ludziom, którzy oglądają filmiki typu "co jest na moim iphone'ie, co w mojej torebce, a co w dupie".

środa, 25 marca 2015

"Utrata" Rachel Van Dyken

















Mam dość zwyczajnych młodzieżówek, które ni to mnie grzeją, ni to mrożą. Z brzydkimi okładkami, tytułem napisanym straszną czcionką i co najmniej jedną rekomendacją na okładce. Młodzieżówki, które czytam szybko, a jednak mam świadomość, że w chwili, kiedy pochłaniam kolejne strony li tylko marnuję swój cenny czas. A jednak wciąż po nie sięgam z nadzieją, że wreszcie odkryję ideał.