poniedziałek, 30 czerwca 2014

Stosik #6/2014r.

Czerwiec minął mi bardzo szybko i obfitował w wiele pięknych momentów. Mimo ogromnego zamieszania i zabiegania związanego z paroma sprawami, znalazłam dla Was czas - jestem naprawdę dumna z ilości i jakości postów, jakie pojawiły się w tym miesiącu! Czerwiec zakończyłam przecudownym spotkaniem z Karolką, a na myśl o kolejnym miesiącu na mojej twarzy wykwita uśmiech. Lipiec będzie czasem podróży, dlatego na blogu mogą pojawić się pustki. Ale mam nadzieję, że 3 tygodniowy pobyt w Dublinie, a później tydzień w Austrii będą tego warte! :)
Już nie przedłużając, bo rozgadałam się aż zanadto, prezentuję Wam moje czerwcowe zdobycze!
Zaczynając od lewej widzimy "Troje". Egzemplarz otrzymałam od portalu Secretum, jednakże przeczytam go dopiero po powrocie z Dublina. Po prostu uważam, że czytanie prawie pięciuset stron o katastrofach lotniczych, na parę dni przed lotem nie jest dobrym pomysłem. Dalej mamy "W stronę Pysznej", czyli pięknie wydany i nietuzinkowy album o Tatrach. Od Cioci z okazji bierzmowania :). "Poradnik pozytywnego myślenia" to efekt wymiany, a "W sieci" upolowałam za dychacza. Niestety nie mam części pierwszej - jeśli ktoś chciałby ją wymienić czy coś, to bardzo proszę o kontakt. "Bóg nigdy nie mruga" pożyczyłam od Karolki, a "Wyspę motyli" upolowałam dzisiaj w Dedalusie praktycznie za półdarmo, więc nie mogłam nie kupić. "Nie traćmy ani chwili" oraz "Wykolejony" [recenzja] otrzymałam od Literackiego, natomiast "Urodzoną o północy" [recenzja] od Feeri. Moje ukochane i wspaniałe "Dziesięć płytkich oddechów"[recenzja] oraz "Drogie maleństwo", które już przeczytałam i polubiłam (recenzja wkrótce!) to efekt nowo nawiązanej współpracy z wydawnictwem Filia. Bardzo dobra "Ars Dragonia" [recenzja] i wręcz tragiczne "Między teraz a wiecznością" [recenzja] od Open Gate. Bardzo dobry "Monument 14" dostałam od wydawnictwa Rebis. Recenzja jest już przygotowana, opublikuję ją wkrótce! Dalej "Klasa" [recenzja], którą miałam przyjemność przeczytać przedpremierowo. A czerwcowy stosik zamyka zielona wisienka na torcie, czyli "19 razy Katherine"! Jestem w trakcie czytania i jak na razie rewelacja!

I to już wszystko na dzisiaj. Idę powoli się pakować na wyjazdy, cieszyć się wakacjami i odpoczywać. Zapraszam Was jeszcze na strony społecznościowe, na których mnie znajdziecie: