
Biorąc pod uwagę wszystko to, co
dzieje się ze współczesnym społeczeństwem, chyba wielu chciałoby zostać
zamkniętym w markecie lub galerii handlowej. Dostęp do ulubionego
jedzenia, ubrania, różne sprzęty i akcesoria. Chodzi o sam fakt. Fakt
bycia w galerii - powietrze przesycone nowością, przyjemny chłodek na
mrożonkach i kuszące oferty na każdym kroku. Przecież w takim miejscu
nie można się nudzić. Ach, mógłbyś tutaj zamieszkać! I wyobraź sobie, że
masz taką możliwość. Skorzystałbyś?
Zwyczajny
dzień roboczy, zwyczajna jazda do szkoły. Do czasu aż z nieba zaczynają
spadać ogromne kulki gradu, które powodują chaos. Dean jest w autobusie
ze starszymi, a jego brat - Alex - z młodszymi. Pojazd z dzieciakami
wbija się w supermarket, dzięki czemu Alex i jego koledzy bezpiecznie
lokują się w sklepie. Podobny zabieg wykonuje kierowca drugiego
autobusu, jednakże ta operacja nie do końca się powiodła. Parę osób
zostało rannych, a grupa starszych niedobitków została
przetransportowana do sklepu. Od tej pory są tylko oni - dzieci i
młodzież oraz supermarket. Razem. Przeciwko całemu światu, który
postanowił się zbuntować.
"każdy z nas tworzy własne niebo."
Miałam
odnośnie tej książki ogromne oczekiwania i z wielką przyjemnością mogę
oświadczyć, że w stu procentach zostały spełnione! "Monument 14" zrobił
na mnie tak kolosalne wrażenie, że z pisaniem tej recenzji musiałam się
powstrzymać parę dni. Po skończonej lekturze jedyne co przychodziło mi
na myśl to sformułowanie "wow, to było świetne". I choć ta myśl wciąż
kłębi się w mej głowie to jestem gotowa ja rozwinąć. Zaczynamy?
Lubię
literaturę post apokaliptyczną. Dotychczas kojarzyła mi się ona jedynie
z "Gone". Dlatego też, kiedy przeczytałam opis Monumentu od razu
przypomniałam sobie o serii Michaela Granta. I mimo że w trakcie lektury
znalazłam parę podobieństw do tamtego cyklu, to "Monument 14" jest
bardziej delikatny i ma mniej naciąganą fabułę. Pierwsza cecha na minus,
druga jak najbardziej na plus! Książkę Emmy Laybourne czytałam z
wypiekami na twarzy, a jej lektura zabrała mi naprawdę niewiele czasu.
Jeszcze dobrze nie zaczęłam, a już skończyłam przygodę z tym tomem.
Gdzieś
przeczytałam, że duża liczba bohaterów utrudnia przebrnięcie przez
lekturę. Kochani, nic z tych rzeczy! Co prawda autorka nie przywiązuje
wagi do kreacji bohaterów, lecz każdy z nich ma tak charakterystyczne
cechy, że nie sposób czegoś pomieszać. Postacie wcale nie są podobne do
siebie jak dwie krople wody - nie wierzcie w to. Person jest dużo, lecz
każda z nich specyficzna. No i z pewnością znajdziecie ulubionego
bohatera, któremu będziecie kibicować w walce o przetrwanie! Mi chyba
najbardziej przypadł do gustu Alex - brat Deana, który był mądry i
rozważny, a w chwilach kryzysu potrafił działać z zimną krwią. Polubiłam
też Josie, której odpowiedzialność a przede wszystkim czułość aż
przebijały się przez kartki! Na uwagę zasługuje również Max - jako
jedyny z tych młodszych dzieciaków podbił moje serce.
Narratorem
tej powieści jest Dean. Prowadzi on pamiętnik z pobytu w supermarkecie,
dlatego też lektura podzielona jest na dwanaście dni. Chłopak jest dość
nieśmiałym typem, dlatego też niewiele znajdziemy dialogów z jego
udziałem. Mimo że Dean był uczestnikiem przedstawionych zdarzeń,
momentami miałam wrażenie, że jest jedynie postronnym obserwatorem.
Początkowo nic do chłopaka nie miałam i byłam do niego nastawiona
neutralnie, lecz pod koniec lektury zaczął działać mi na nerwy. Jego
decyzje, a także wątek miłosny, który wysuwa się prawie na pierwszy plan
podniosły mi ciśnienie. Mam nadzieję, że pomiędzy pierwszym a drugim
tonem nasz kronikarz przejdzie metamorfozę i wróci w lepszym stylu.
Mimo
dziwnego postępowania Deana, koniec książki po prostu rozwalił mnie na
łopatki. Nie mogę się doczekać kontynuacji, która ma się pojawić pod
koniec tegorocznych wakacji. "Monument 14" bardzo pozytywnie mnie
zaskoczył. Może nie będzie to moja ulubiona seria (chociaż kto wie -
może kolejne tomy będą jeszcze lepsze), lecz Emmy Laybourne przedstawia
bardzo dobra literaturę dla młodzieży, którą czyta się z zapartym tchem.
Jeśli lubisz brutalne wizje przyszłości i wartką akcję nie możesz
przegapić tego tytułu!
Możliwość przeczytania zawdzięczam wydawnictwu Rebis. Dzięki!