czwartek, 1 maja 2014

"Zabłądziłam" Agnieszka Olejnik

"Tydzień to cała epoka. Czasami jeden dzień może zmienić komuś życie - zauważa gorzko. - A co dopiero tydzień."
 
Życie. Bywa przewrotne, smutne, szalone. Jest ciężkie. Trudne. Obfituje w piekielne wydarzenia. Czasami musimy zaryzykować, skoczyć na głęboką wodę. Życia nie da się porównać z niczym. Bo życie to rozmaite uczucia. Miłość i nienawiść.  Smutek i radość. Uprzejmość i wrogość. Życie to kontrasty. Raz na wozie, raz pod wozem. Czy to prawda? Jestem na tym świecie już ponad szesnaście lat i z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu, że to przysłowie jest kłamstwem. Bo niektórzy zawsze są pod wozem.

Majka nie jest szczęśliwą nastolatką.  Już nie pamięta kiedy na jej twarzy gościł uśmiech, nie jest w stanie przypomnieć sobie chwili, kiedy nuciła przy sprzątaniu, kiedy wybuchała śmiechem podczas oglądania jakieś durnej komedii. Radość jest przeznaczona dla normalnych. A ani dziewczyna, ani jej rodzina do typowych Kowalskich nie należą. Odkąd zdarzył się straszliwy wypadek rodzina Mai pogrążyła się w rozpaczy, a dziewczyna, na skutek traumy, odizolowała się od reszty rówieśników. Lecz jest coś, a właściwie ktoś, kto ma szansę ją uratować. Na imię mu Alek.

" - Kochasz mnie jeszcze? - pyta. - Wszystko jest jak dawniej?
- Nie - odpowiadam. - Kocham cię sto razy bardziej."

To takie smutne, że jestem wzrokowcem. Zwracam uwagę na okładki. Już nawet przestałam się z tym kryć. A szata graficzna debiutu Agnieszki Olejnik przykuła moją uwagę, potem szybko przeczytałam opis i wiedziałam, że muszę to czytadło mieć. Ale zaraz, zaraz. To jest debiut? Do tego jeszcze rodzima pisarka? No trzymajcie mnie, przecież ta książka jest skazana na porażkę. Pewnie znowu będzie to ckliwa historyjka, w dodatku pełna błędów stylistycznych i irytujących bohaterów. No ale ten opis. Taki przekonywujący. Postanowiłam przeczytać, sięgałam po lekturę z myślą, że będzie to typowy odmóżdżacz. Moniko Gagat - zapamiętaj sobie, drogie dziewczę, mylisz się i to bardzo często. W przypadku tej książki też się pomyliłaś. I to jak. Gdyby Kopernik pomylił się tak jak ty pewnie doszedłby do wniosku, że ziemia jest poza wszechświatem.

Początkowo faktycznie była to przyjemna opowiastka. Ot, ona kocha jego, on kocha ją. Lecz nawet nie zauważyłam, kiedy owa urocza historia przemieniła się w kawał mocnej, wstrząsającej literatury.  Literatury, która zmusza do refleksji, która wzbudza kontrowersje. Literatury, która potrafi zainteresować Czytelnika. Literatury, która prezentuje pewne postawy, przedstawia historię nastolatków, która może przytrafić się każdemu. Ten styl. Piękny język, cudowna poetyckość, dobrze zbudowane zdania. Płynność dialogów, ciekawe opisy. Te emocje. Niekontrolowane wybuchy śmiechu, łzy, wycieranie nosa przez prawie całą powieść, obgryzanie paznokci, przecieranie oczu ze zdumienia.  I pustka w sercu. I tępota myśli. I kac książkowy.

Polubiłam Maję. Przeżyła wiele. Zasługiwała na miłość. Była taka nieśmiała, urocza, romantyczna, początkowo i cnotliwa. Przede wszystkim milczała. Nie należała do kategorii tych dziewczyn, które paplają dużo, nawet jeżeli nie mają nic ciekawego do powiedzenia. Pokochałam dziewczynę jak siostrę, jak najlepszą przyjaciółkę. A Alek? Alek to zupełnie inna historia. Nie zamierzam o nim pisać. Niech każda z Was, drogie Panie (i Panowie też jeśli tylko chcą), odkryje tę postać samodzielnie. Bo warto. Alka pokochałam, Alek pozostanie w moim sercu na zawsze. Napisałabym, że to ideał, marzenie każdej dziewczyny. Ale chyba tak nie jest. Bo Alek był tylko człowiekiem. Aż człowiekiem. Fenomenalni i prawdziwi bohaterowie, uwierzcie.

Choćbym chciała, a chcę bardzo, nie potrafię lepiej określić tego co czuję. Niektórych książek po prostu nie da się opisać tak pięknie jak na to zasługują. Już nie pamiętam kiedy jakaś książka tak mną wstrząsnęła. Tak zachwyciła.  Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że "Zabłądziłam" to jedna z lepszych lektur, jakie w życiu czytałam. Każdy powinien ją przeczytać. Pożerając debiut Agnieszki Olejnik będziesz miał szansę odkryć tę historię, zatracić się w niej i przeżywać te wszystkie skrajne emocje. I musisz, po prostu musisz wykorzystać ową szansę.

Za poznanie tej pięknej historii dziękuję wydawnictwu Literackie!