
Każdy człowiek uczestniczył w II Wojnie Światowej. Każdy z nich stracił kogoś, kogo kochał lub coś na czym mu zależało. To nieistotne, czy pochodzili z Europy, Azji bądź Ameryki. Nieważne, czy mieszkali w największym w kraju mieście czy na wsi zabitej dechami. Każdy coś stracił i poczuł okropność wojny. Bez wyjątku...
Iris, Emma i Frankie- trzy wyjątkowe kobiety, które zrozumiały istotę wony wcześniej niż inni.
Iris jest naczelniczką poczty w nadmorskiej mieścinie Franklin w Stanach Zjednoczonych. W miasteczku mieszka już od roku i bardzo podoba jej się praca jako naczelniczka poczty. Mimo, że nigdy nie czyta listów, wie jak wiele tajemnic skrywają i jak wielkim są skarbem zarówno dla adresata jak i dla odbiorcy..
Emma natomiast, dopiero zaczyna swoją przygodę z miasteczkiem. Kilka miesięcy temu, poślubiła tutejszego lekarza - Willa Fitch'a. Liczy na ciepły, przytulny dom z gromadką dzieci. Po traumatycznym dzieciństwie, chce zapomnieć o koszmarze przeszłości i rozpocząć normalne życie u boku kochającego ją mężczyzny...
A, Frankie ? Cóż, Frankie przebywa w Londynie i ma misję do wykonania- pokazać Amerykanom, jaki koszmar muszą przeżywać każdego dnia mieszkańcy Europy. Młoda kobieta jest zdruzgotana tym okrucieństwem wobec drugiego człowieka...
Co je połączyło ?
Tylko dwie rzeczy...
Piękna powieść o koszmarze II Wojny Światowej ! Autorka używa pięknego języka, którym wspaniale opisuje poszczególne wydarzenie. Czasami, miałam jednak wrażenie, że Pani Sarah sama gubi się w opisywaniu akcji, którą stworzyła. Są to momenty bardzo rzadkie, jednak wytrącają czytelnika z równowagi.
Największym atutem tej książki są opisy działań wojennych. Czytając tę powieść, natkniemy się na wiele naprawdę ciekawych opisów dotyczących koszmaru i ogromu tej wojny.
Bohaterowie są bardzo barwni. Najbardziej, utożsamiłam się z Frankie, która została przedstawiona jako mądra, wrażliwa, dążąca do prawdy kobieta. Ideał... Denerwowała mnie natomiast Emma, która zachowywała się jak większość kobiet w tamtych czasach. Była samolubna, głupiutka. Brzydko mówiąc, zachowywała się jak ostatnia sierotka.. !
Książka "Niedoręczony list" jest bez wątpienia bardzo wzruszającą powieścią. Są momenty, przy których po prostu trzeba uronić łzę. Sceny te, są tak bardzo realistyczne, że czasami miałam wrażenie, że to ja żyję w tamtych czasach i przeżywam ten koszmar. Akcja rozwija się powoli, jednak przez cały czas wzbogacana jest w nowe elementy lektury.
Autorka wczuła się w klimat powieści, ponieważ historia ta nie ma happy end'u. I chwała autorce za to, bo powieść o II Wojnie Światowej z happy end'em byłą by po prostu śmieszna.
Polecam, osobom lubiącym powieści wojenne z wątkiem romansu. "Niedoręczony list" jest lekturą na poziomie, która powinna spodobać się każdemu !
MOJA OCENA:
8/10
8/10