Witajcie,
I choć mam co dodawać, więc pod żadnym pozorem nie jest to zapychacz, to doszłam do wniosku, że wypadałoby wskrzesić tradycję umieszczania podsumowań miesiąca. W maju takiego posta nie stworzyłam i z perspektywy czasu żałuję, tak więc, mimo że mam lenia i wolę pochłaniać "Córkę dymu i kości", aniżeli pisać post (sad, but true) wzięłam się w garść i proszę! Podsumowanie czerwca czas zacząć! ^^
Czerwiec, mimo wszystko, był dość ciężkim miesiącem. Poświęciłam sporo czasu na naukę, ażeby stopnie były satysfakcjonujące, a od połowy miesiąca zaczęłam się stresować wynikami egzaminów gimnazjalnych. Do tego jeszcze dochodziły wątpliwości na temat wyboru szkoły ponadgimnazjalnej, więc w efekcie zmieniałam podacie, czego pod żadnym pozorem nie żałuję, bo zapowiadają się wspaniałe trzy lata <3! Lecz czerwiec nie był znowuż taki zły! Dopadła mnie mania czytania i recenzowania (wgl pisania do Was, zapowiedzi i takie tam- wg mnie 16 postów to dość dużo). Oceny mam naprawdę świetne, egzaminy również poszły mi bardzo dobrze, mam sporo punktów rekrutacyjnych, więc cieszę się wakacjami i nie martwię się, czy przyjmą mnie do wymarzonej klasy! Jeżeli chodzi o działalność recenzencką również było świetnie! Spełniło się moje marzenie, mianowicie zostałam oficjalną recenzentką wydawnictwa Dreams! Żyć nie umierać :D
Uwaga, uwaga! W czerwcu przeczytałam aż 14 książek, co jest chyba rekordem. Tytuły, które umilały mi czas to:
1. Wilczy Trop
2. Wizje
3. Departament 19
4. Plan żyć długo i szczęśliwie
5. Sprawa tchórzliwego dezertera
6. Jak upolować faceta. Po pierwsze dla kasy (już po raz drugi ^^)
7. Profesor
8. Apokalipsa według Pana Jana
9. Jad
10. Wybrani
11. Single
12. Gwiazdozbiór Psa (czekam na opublikowania na nastku)
13. Dziewięć żyć Chloe King
14. Ostatnie lato
Najlepsza książka: Wybrani
Najgorsza książka: Departament 19
Pozytywnie zaskoczyły mnie: Wizje, Dziewięć żyć Chloe King
Blogowe plany na kolejne dni? Trochę Was pomęczę! Jutro wyniki konkursu, jeszcze można się zgłaszać! We wtorek prawdopodobnie recenzja Ostatniego lata, a środa jak to środa- środowy wieczorek- zagości u mnie. :) Natomiast, 6 lipca wylatuję na 3 tygodnie do Dublina, lecz nie opuszczam Was, na pewno coś się pojawi^^. Tymczasem, lecę ogarnąć co tam ciekawego na Waszych blogach i zaraz wracam do czytania "Córki dymu i kości". Miłego wieczoru Wam życzę, kochani! :)