czwartek, 11 kwietnia 2013

"Pozaświatowcy. Świat bez bohaterów" Brandon Mull

 " Bohater poświęca się w imię większego dobra. Bohater żyje w zgodzie z własnym sumieniem. Ujmując rzecz w skrócie,bycie bohaterem oznacza właściwe postępowanie niezależnie od konsekwencji."

Kim tak naprawdę jest bohater? Osobą, która ratuje ludzi, a może człowiekiem odpornym na krzywdy innych? Tak naprawdę ciężko zdefiniować to słowo, jednakże jedno jest pewne. W Lyrianie prawdziwych bohaterów już nie ma. Zamiast nich są skorumpowani urzędnicy, bezlitośni szpiedzy i egoistyczny cesarz. Tak wygląda Królestwo, zanim pojawi się Jason. Ale, kto to taki? Już Wam mówię...

Jason jest normalnym nastolatkiem, który mieszka w USA. Trenuje baseball i pracuje w zoo - i właśnie podczas wykonywania swoich obowiązków usłyszał dziwną muzykę, wydobywającą się z ... brzucha hipopotama! Zaciekawiony chłopak nachylił się i... wpadł do pyska zwierzęcia. I tak oto przedostał się do magicznej krainy Lyrianu. Jak się okazało nie bez powodu. Wraz z Rachel, która również była pozaświatowcem,  nastolatek musi uśmiercić cesarza. W jaki sposób? W sposób magiczny! Za pomocą Słowa, które para nastolatków musi odszukać.



"- Od razu woli pan zasiąść do posiłku czy najpierw woli pan odpocząć w swoich 
apartamentach?- Zapytał Conrad.
-A co pan by wolał?
-Usłyszeć odpowiedź."


Brandon Mull to amerykański autor powieści młodzieżowych. Mieszka w stanie Utah, wraz z żoną i trójką dzieci.  W swoim dorobku ma kilka powieści. Pierwszą z nich był "Baśniobór", który od razu stał się bestsellerem w kraju i za granicą.  W Polsce opublikowano już 5 tomów tejże serii. Trylogia "Pozaświatowcy" to kolejna historia wydana spod pióra Mull'a. 

Co zachęciło mnie do przeczytania tej powieści? Na pewno pozytywne recenzje,które czytałam wiele razy, ale również i słowa z tylu okładki, które kieruje do nas Rick Riordan- autor serii "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy" ( uwielbiam tego autora oraz jego książki!). Twierdzi, że "Pozaświatowcy" są magiczną i pełną humoru opowieścią. Czy Riordan ma rację? Ależ, oczywiście!

Akcja rozwija się w sumie powoli. Czytałam wiele książek, w których opowieść gnała jak szalona, a tu, w "Pozaświatowcach" czegoś takiego nie ma. Co prawda, było wiele intrygujących momentów, ale tylko w jednej chwili aż 'krzyknęłam z zachwytu i ze zdziwienia'. Widać, że Mull stworzył dokładny zarys całej opowieści. Z jednej strony to dobrze, bo nie ma niedomówień i błędów w akcji. Z drugiej, natomiast, prawie każdy ekscytujący moment, wydaje się po prostu sztuczny. Warto wspomnieć o rzeczy najistotniejszej. Czy "Świat bez bohaterów" był interesujący? Tak! Historia jest naprawdę oryginalna, a autor, raz po raz, zadziwiał mnie swoimi pomysłami i bardzo rozwiniętą wyobraźnią. Takiej mieszaniny pomysłów nie z tej ziemi, nie znajdziecie w żadnej innej książce!

Głównym bohaterem jest Jason, jednakże moim zdaniem i Rachel zasługuje na naszą uwagę, gdyż praktycznie przez cały czas towarzyszy chłopakowi. Oboje przybyli z naszej planety, więc nie mają pojęcia, czym rządzi się świat Lyrianu. "Dzięki' temu, wielokrotnie wpadają w tarapaty oraz są nagminnie oszukiwani przez tubylców. Początkowo, zachowanie tych dwojga ziemian mnie denerwowało, ale później postawiłam się w sytuacji nastolatków i... polubiłam ich! Jason i Rachel są lekko roztrzepani, ale bardzo odważni. Sprawiają wrażenie przyjaznych i myślę, że jeżeli te postacie naprawdę by istniały bez problemu, znalazłabym z nimi wspólny język.

Podsumowując, "Pozaświatowcy. Świat bez bohaterów" to bardzo dobry początek serii. Z lekturą spędziłam wspaniałe chwile i zapomniałam o codziennych troskach. Za kilka dni w księgarniach pojawi się drugi tom. Wiem, że będę musiała go przeczytać, zwłaszcza, że ten zakończył się w niezwykle intrygującym momencie!
Tymczasem, polecam Wam lekturę tej książki. Mam nadzieję, że również polubicie Jasona i Rachel oraz pokochacie ich przygody. 

MOJA OCENA:
8,5/10 lub 5/6

"- Jak wysokie jest urwisko? Nie zrobię sobie krzywdy?
- Woda jest tam głęboka. Możesz się utopić albo rozbić o skały, ale sam skok powinieneś przeżyć."

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi sztukater !

11 komentarzy:

  1. Brzmi interesująco, ale chyba wpierw sięgnę po Baśniobór tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i również polecam. Świetna lektura, godna uwagi każdego fana fantastyki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez czytałam pierwszy to jest świetny, a drugi też niezły. Teraz czekam na trzeci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dla mnie, aczkolwiek mam komu polecic.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze co to od razu skojarzyło z Opowieści z Narnii. Niestety jednak bądź stety nie mam zamiaru czytać tej książki ze względu na to, że po prostu nie lubię fantastyki. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książką bardzo, bardzo polubiłam, niecierpliwie czekam na część drugą.

    OdpowiedzUsuń
  7. O książce niestety nie słyszałam, a szkoda, bo z tego co napisałaś wynika że to bardzo interesująca książka :) I jeszcze w dodatku to fantastyka!
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się interesująca, ale jeszcze nie czytałam "Baśnioboru" i chyba do "Świata bez bohaterów" zabiorę się, gdy będę miała za sobą pierwszą serię autora. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety to kolejna seria, ana te nie mam już czasu... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już nie mogę się doczekać kiedy książka wpadnie w moje ręce :D

    OdpowiedzUsuń