sobota, 15 września 2012

"Kiedy byłem dziełem sztuki" Eric-Emmanuel Schmitt

Każdego spotykają przykrości, zwątpienia i porażki.. Jedni są optymistami i liczą na to, że wszystko będzie dobrze, a inni są po prostu realistami i wiedzą, że nie mają szans już nic naprawić. I tak popadają w depresję..
Bohatera powieści poznajemy, kiedy próbuje popełnić już czwarte w swoim życiu samobójstwo jak się okazuje później, kolejne nieudane... W momencie swojej zaplanowanej śmierci mężczyzna poznaje Zeusa Petera Lamę - słynnego artystę, znanego ze swoich nowoczesnych i kontrowersyjnych rzeźb. Bohater podpisuje z artystą umowę na mocy której,zostaje rzeźbą i jest tylko jego własnością, a Zeus Peter Lama może z nim robić, co mu się żywnie podoba.
Początkowo, nasz tajemniczy przedstawiciel powieści jest uszczęśliwiony całą sytuacją.. Stał się popularny, ludzie za nim szaleją, a prawie każdy oddałby życie, aby na żywo zobaczyć tę wspaniałą rzeźbę...
Do czasu, aż bohater poznaję ją.. Cudowną kobietę, która jako jedyna dostrzega w nim prawdziwe piękno...

wtorek, 11 września 2012

"Kosogłos" Suzanne Collins

Stało się... Wojna przeciwko Kapitolowi i rządom prezydenta Snowa została rozpoczęta. Dwunasty dystrykt już nie istnieje, a Katniss prosto z areny została przewieziona do legendarnego Trzynastego Dystryktu. Jak się okazuje ta buntownicza kraina ciągle istnieje, a jej mieszkańcy chcą raz na zawsze pokazać Kapitolowi, kto tu rządzi. Aby osiągnąć ten cel, rebelianci potrzebują dowódcy. Znanej twarzy, mądrego i silnego wojownika, który już dawno rozpoczął walkę z władzą.. Cóż, to chyba nie przypadek, że powstańcy wybrali Katniss, a dziewczyna która igra z ogniem powiedziała "Tak". Katniss nie oszuka swojego przeznaczenia i dobrze o tym wie... Chce wreszcie ocalić swoją rodzinę i przyjaciół i raz na zawsze powstrzymać okropną i brutalną falę mordu...

Nie będę owijać w bawełnę. Po fenomenalnych poprzednich tomach spodziewałam się arcydzieła, a tu proszę przeczytałam bardzo przeciętną jak na styl Pani Collis powieść. Akcja interesująca, jednak są tu tylko nieliczne momenty, w których z nadmiaru emocji zapiera nam dech w piersiach. Akcja została opisana z większą uwagą, autorka dużo słów użyła tworząc barwne, aczkolwiek niczym nie zachwycające nas opisy. Bohaterowie jak zwykle u Collins, mają różnorakie charaktery i osobowości, jednak pod koniec książki ich losu są takie same.  Podczas czytania przeżywałam deja vu, tzn. miałam wrażenie, że już o tym gdzieś czytałam. I faktycznie ! Kilkadziesiąt stron przed inny bohater umiera w ten sam sposób bądź choruje na tę samą chorobę. Oczywiście, sytuacje te zdarzały się rzadko, jednak wytrącały mnie z równowagi. Mało tego, główna bohaterka - Katniss sprawiała momentami wrażeni bezmyślnej nastolatki dbającej tylko o czubek własnego nosa. W tej ostatniej części trylogii moją uwagę przykuł Peeta i to on zasłużył na mój podziw i szacunek. Mimo otępienia starał się zachowywać jasność umysłu, walczył dla dobra ogółu i gotów był poświęcić swoje życie, aby ratować przyjaciół.
W powieści pojawiają się nowe, interesujące elementy akcji, jednak rozwijają się powoli. Wynagradza to nam, emocjonujący koniec trylogii, od którego po prostu nie można się oderwać. Epilog rozwiewa nasze wątpliwości, dotyczące przyszłości naszej głównej bohaterki. Przyznam się szczerze, że rewelacji nie ma, jednak cała trylogia jest nieziemska i bez wątpienia warta przeczytania :).

MOJA OCENA:
7/10

sobota, 8 września 2012

"Zawsze przy mnie stój" Carolyn Jess- Cooke

Piękna okładka, przedstawiająca niewinną nastolatkę. Patrząc na ten znak rozpoznawczy oczekiwałam powieści o głupiej nastolatce, która pod wpływem aniołów zdaje sobie sprawę jak niedobrze się zachowuje.
Nic bardziej mylnego !
Powieść opowiada o Margot- kobiecie z fatalną przeszłością i niewiadomą śmiercią. Umarła- tak po prostu. W niebie spotyka anioła, Nan, która jak się później okazuje ma nazywać się Ruth i ponownie wstąpić na ziemię, tym razem jako anioł stróż. Na domiar złego, Ruth ma być swoim aniołem stróżem. Obserwując, chroniąc, rejestrując i kochając pozna wszystkie tajemnice swojego dzieciństwa i zobaczy jak wiele błędów popełniła w życiu.
Niesamowita, cudowna, wzruszająca. Tymi słowami można opisać powieść Pani Carolyn.  Czytając książkę, możemy zrozumieć istotę woli Bożej, chęć poprawy i istotę przebaczenia.  Powieść dosłownie pochłonęła mnie w swój świat. Mimo wielu wad podopiecznej anioła, potrafiłam się z nią utożsamić. Anioł nauczył mnie, że zawsze można coś zmienić i nigdy nie należy się poddawać. Ruth razem z innymi stróżami, udowodnili nam, że w grupie raźniej i im więcej osób chętnych do pomocy, tym szybciej rozwiążemy problem.

środa, 5 września 2012

"Martwy aż do zmroku" Charlaine Harris


 
Bardzo trudno jest znaleźć swoją drugą połowę. Każdy z nas ma inną hierarchię wartości, inne wymagania i inne poglądy. Jeszcze trudniej, znaleźć ukochanego, kiedy ma się zdolność czytania ludziom w myślach..   !

Sookie Stackhouse jest normalną kobietą. Jest to jednak, pojęcie względne, gdyż jak już wcześniej wspominałam ma dziwny dar, który sama nazywa przekleństwem. Wszystko, zmienia się o 180 stopni, kiedy w mieście pojawia się wampir o imieniu Bill, a Sookie nie słyszy ani jednej myśli, pochodzącej z jego umysłu. Jej życie  byłoby wspaniałe, gdyby nie to, że ktoś nagle zaczął mordować mieszkańców Bon Temps ! Na domiar złego, czai się także na życie naszej głównej bohaterki.

Szczerze mówiąc, powieść jest przereklamowana. Nie miałam przyjemności obejrzeć serialu, więc w tej kwestii nie mogę porównać. Jednakże, fabuła bardzo oklepana. Ona zakochuje się w wampirze, jednak nie mogą żyć długo i szczęśliwie, bo nagle w miasteczku zaczynają dziać się dziwne rzeczy.Akcja rozwija się szybko, jednak język autorki jest pospolity i prosty. Nie używa ona żadnych epitetów, tworzy krótkie zdania, a momentami miałam wrażenie, że sama nie wie co ma napisać. Jedynym plusem, warsztatu pisarskiego Pani Harris jest to, że na początku powieści oszczędziła sobie długich opisów, które nie wiadomo po co są i od razu przeszła do sedna pozycji. Podczas czytania, miałam wrażenie, że niektóre frazy były zbyt dosłownie przetłumaczone z języka angielskiego. W powieści, nie znajdziemy wielu opisów, a jeżeli już są, są one mało szczegółowe i najzwyczajniej w świecie niedokładne.
Na dodatek, wątek dotyczący licznych zabójstw do bólu przypomina mi powieść, którą niedawno miałam przyjemność czytać, a jest to "Melancholia sukuba" [recenzja] . Plusem tej pozycji są bohaterowie, którzy są naprawdę barwni i ciekawi. Mimo ciekawych osobowości, nie potrafiłam się utożsamić z żadną istotą.  Polecam, naprawdę wielkim fankom gatunku paranormal romance. Czytałam dużo lepsze powieści, jednak na miano totalnej klapy nie zasługuje. Powieść ma swoje wady i zalety, jednak czyta się ją bardzo szybko i jeżeli nie zwraca się uwagi na błędy, również przyjemnie :)

MOJA OCENA:
6/10

poniedziałek, 3 września 2012

"Niedoręczony list" Sarah Blake



Każdy człowiek uczestniczył w II Wojnie Światowej. Każdy z nich stracił kogoś, kogo kochał lub coś na czym mu zależało. To nieistotne, czy pochodzili z Europy, Azji bądź Ameryki. Nieważne, czy mieszkali w największym w kraju mieście czy na wsi zabitej dechami. Każdy coś stracił i poczuł okropność wojny. Bez wyjątku...
Iris, Emma i Frankie- trzy wyjątkowe kobiety, które zrozumiały istotę wony wcześniej niż inni. 
Iris jest naczelniczką poczty w nadmorskiej mieścinie Franklin w Stanach Zjednoczonych. W miasteczku mieszka już od roku i bardzo podoba jej się praca jako naczelniczka poczty. Mimo, że nigdy nie czyta listów, wie jak wiele tajemnic skrywają i jak wielkim są skarbem zarówno dla adresata jak i dla odbiorcy..
Emma natomiast, dopiero zaczyna swoją przygodę z miasteczkiem. Kilka miesięcy temu, poślubiła tutejszego lekarza - Willa Fitch'a. Liczy na ciepły, przytulny dom z gromadką dzieci. Po traumatycznym dzieciństwie, chce zapomnieć o koszmarze przeszłości i rozpocząć normalne życie u boku kochającego ją mężczyzny...
A, Frankie ? Cóż, Frankie przebywa w Londynie i ma misję do wykonania- pokazać Amerykanom, jaki koszmar muszą przeżywać każdego dnia mieszkańcy Europy. Młoda kobieta jest zdruzgotana tym okrucieństwem wobec drugiego człowieka...
Co je połączyło ?
Tylko dwie rzeczy...
Koszmar wojny i pewien niedoręczony list...