Nie od dziś wiadomo, że obecnie najpopularniejszym gatunkiem
jest paranormal romance. Każdy autor/autorka, czuje się spełniony, kiedy
napisze taką powieść. Niektórzy piszą lepiej, inni gorzej. „Pamięć Krwi” umieszczam w tej drugiej
grupie.
Od początku nie byłam do tej powieści przekonana. Być może,
sprawiał to fakt, że książka została napisana przez polską autorkę… W każdy
bądź razie, po wypożyczeniu książki z biblioteki weszłam na lubimyczytc.pl i
sprawdziłam opinie na temat książki. Ku mojemu zdziwieniu, okazało się, że
lektura ma bardzo dobre notowania. Oczekując ciekawej, wyróżniającej się z
tłumu książki zaczęłam czytać i już po
kilkudziesięciu stronach, słono tego pożałowałam…
Powieść przenosi nas do współczesnego Szczecina. Realia
typowo polskie, nic specjalnego. Poznajemy Milenę Chmielewską- młodziutką
dziennikarkę, piszącą właśnie artykuł na temat pewnej budowy. Przeprowadzając
wywiad, z kierownikiem całego zamieszania, spotyka Radka- swojego byłego. Przez
przypadek, wpadają do sieci tunelów podmiejskich i odkrywają martwe, oderwane
od siebie, elementy ludzkiego ciała. Milena, obiecuje sobie wyjaśnić tą sprawę.
Po chwili, jednak ląduje w łóżku razem z Radkiem, w jego mieszkaniu. A, kiedy
nasza główna bohaterka mdleje, mężczyzna ją gwałci.







